poniedziałek, 27 września 2010

brzydki dzień i kot się nudzi.
 pada i zimno i pada.

 
a później zasypia się kiedy ja muszę się uczyć. i on tak mruczy i mruczy, mrr mrr, że w końcu i ja zasypiam w tym strasznym, wygodnym fotelu z kotem grzejącym bok.
mrr mrr

niedziela, 19 września 2010

czwartek, 16 września 2010

Dziś Pomruk był u weterynarza. Pierwsze odrobaczenie, za 10 dni kolejne i pierwsze szczepienia.
Jest jak mały czarny rzep. Nie umie odczepiać pazurków. Przypina się do wszystkiego i trudno mu się od tego oderwać :) Popołudnie spędził na skakaniu tu i tam. Skończyło się to upadkiem na tyłek ze stolika. Szybko jednak o nim zapomniał i przyczepił się do narzuty na fotelu.
Eksploracja powierzchni biurowej była natomiast niezwykle owocna.
Były zabawy karteczkami, pisaczkami, temperówką, ołówkiem ale największą furorę zrobił mikrofon.



Były też ćwiczenia rozciągające :)



A na koniec zwinął się w kłębek na moich kolanach, pomruczał i teraz smacznie sobie śpi :)

środa, 15 września 2010