sobota, 9 października 2010

Weterynarz ocenił wczoraj płeć Pomruka. Jednak jest kotem! ma jaja!

a poniżej zdjęcia z dzisiejszej eksploracji wyższych partii łazienki:

poniedziałek, 4 października 2010

wielka zmiana płci!
Pomruk okazuje się być kotka! aaaaa!
tak nie może zostać. należy zmienić jej imię na bardziej odpowiednie. to nie jest ten sam kot.

Ze swej strony proponuje: Umór (od "pić na umór"); a Ola zaproponowała Mirum (to po łacinie "dziwny"). Wtajemniczeni domyślą się skąd się wzięło.
czekam na propozycje.

ps. adres bloga zostaje jaki jest.